Kochane kociaki szukają domu. Wszystkie po przejściach. Potrzebują miłości

Joanna Maraszek
Joanna Maraszek
Animals Przystań Świnoujście
Kochane kociaki ze Świnoujścia szukają domu. Wszystkie po przejściach. Potrzebują miłości i ciepłej atmosfery.

- Mamy w tej chwili trzy kotki do zaadoptowania - mówi Beata Kastrau z Fundacji Animals Przystań Świnoujście. -- jedna z nich jest u nas od niedawna, a dwie na adopcję czekają już długo. Wszystkie są kochane i słodkie.

Basia

Pod opieką fundacji najdłużej jest Basi. To kotka, która ma 7 lat. Do fundacji trafiła w październiku ubiegłego roku.

- Kiedy Basia do nas trafiła była bardzo chora, tak samo jej trzy kociaki - opowiada panu Beata. - Wyleczyliśmy kociaki. Zostały zaadoptowane, a Basia pozostał pod naszą opieką. Miała problemy z pęcherzem. Leczyliśmy ją długo. Przeszła operację, która uratowała jej życie. Lekarz nie dawał dużych szans, ale wyzdrowiała. Pod koniec grudnia udało się nam znaleźć dla niej dom. Zaadoptował ją młody człowiek. Jest nieufna, więc dopiero po około miesiącu zaczęła sama przychodzić i siadać mu na kolanach. Często chowała się, prawdopodobnie wynikało to z tego, że była skrzywdzona w przeszłości. Wróciła do nas na początku miesiąca. Sytuacja zmusiła człowieka do wyjechania ze Świnoujścia. Stracił pracę i oszczędności, nie mógł dalej wynajmować mieszkania.

Basia jest kotem, który potrzebuje czasu, by się otworzyć. W domu tymczasowym zaczynała się łasić do opiekunki. Potrzebuje spokojnego miejsca, bez innych zwierząt. Boi się hałasu.

- Możemy się zobowiązać, że gdyby było trzeba ją leczyć, to będziemy pomagać finansowo - mówi pani Beata.

Maja

- Maja trafiła do nas również w bardzo złym stanie z infekcją górnych dróg oddechowych, była brudna, zaniedbana, miała ogromną infekcję w pyszczku, więc nie jadła, była wychudzona - opowiada pani Beata Kastrau. - Wałęsała się po dworze. Wyleczyliśmy ją, nabrała zdrowia i wygląda pięknie. Ma tylko dwa zęby, ale to jej nie przeszkadza w funkcjonowaniu. Jest to kot kontaktowy, lubi głaskanie.

Maja jest młodym kotem, ma około dwóch lat.

Pysia

- Do adopcji jest jeszcze jedna kotka. Zrobiliśmy jej badania. Jest w dobrej kondycji, poza tym, ze wyszło, iż ma anemię. Ma apetyt, ale jest chudziutka. Gdyby znalazł się dla niej dom, myślę, że nie będzie problemu z jej adaptowaniem się - opowiada pani Beata. - Kotka została znaleziona na drzewie na którym siedziała cztery dni. Wychudzenie jest na tyle duże, że z pewnością nie powstało przez cztery dni. Prawdopodobnie, to kot, który domowy, który został podrzucony między dzikie koty i nie potrafił się przebić do jedzenia. To przekochany kot. Nazwaliśmy ją Pysia, bo ociera się bardzo, chce ciągle być głaskana i często podchodzi do twarzy, by się łasić i ocierać.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie