Uciekał policji w Stargardzie, wjechał do rowu z wodą. Ale to nie koniec historii...

Grzegorz Drążek
Grzegorz Drążek
Stargardzcy policjanci ruszyli w pościg za kierowcą, który jechał zdecydowanie za szybko ulicą Bydgoską i nie zatrzymał się do kontroli. Uciekający skończył jazdę w rowie z wodą, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia. Teraz policja ustala, kto kierował autem na świnoujskich numerach rejestracyjnych.

Do zdarzenia doszło w środowy wieczór, 18 marca 2021 roku na ulicy Bydgoskiej w Stargardzie.

- Policjanci prowadzący pomiar prędkości na ulicy Bydgoskiej w Stargardzie zmierzyli kierującemu volkswagenem, że jechał 103 km/h - wyjaśnia podkom. Krzysztof Wojsznarowicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. - Policjanci wezwali go do zatrzymania, ale on tego nie chciał zrobić i próbował odjechać.

Policjanci ruszyli w pościg za jadącym w stronę Starego Miasta w Stargardzie kierowcą volkswagena passata na świnoujskich numerach rejestracyjnych. Ucieczka autem nie trwała długo. Jeszcze na ulicy Bydgoskiej, na wysokości mostku przy skrzyżowaniu z ulicą Robotniczą, volkswagen zjechał z drogi i wjechał do rowu z wodą.

- Kierujący opuścił auto i oddalił się z miejsca zdarzenia - relacjonuje Krzysztof Wojsznarowicz.

Policjanci zabezpieczyli ślady w porzuconym aucie. Kierujący uciekł. Na razie go nie ustalono. W sprawie jeszcze wczoraj pojawił się nowy wątek.

- Jakieś dwie, dwie i pół godziny po zdarzeniu skontaktował się z policją właściciel auta, który powiadomił o krótkotrwałym użyciu jego pojazdu - informuje podkom. Krzysztof Wojsznarowicz ze stargardzkiej policji. - Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia.

ZOBACZ TEŻ: Wypadek na ulicy Spokojnej. Sprawczyni pod wpływem alkoholu

Wypadek na ulicy Spokojnej. Sprawczyni pod wpływem alkoholu

Stargardzcy policjanci ustalają, kto miałby "krókotrwale użyć" pojazdu, który zakończył jazdę w rowie z wodą w Stargardzie. Czy właściciel auta wie, kto nim jechał. I czy w ogóle ktoś inny niż właściciel jechał tym samochodem.

Na razie pewne w tej historii jest to, że kierujący tym samochodem znacznie przekroczył dozwoloną prędkość jazdy, jadąc w terenie zabudowanym ponad dwa razy szybciej niż można. A za coś takiego traci się tymczasowo prawo jazdy.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Materiał oryginalny: Uciekał policji w Stargardzie, wjechał do rowu z wodą. Ale to nie koniec historii... - Stargard Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie