Co w ferie robili harcerze ze Świnoujścia? Szczep "Słowianie" nie marnował czasu [ZDJĘCIA]

Joanna Maraszek
Joanna Maraszek
młodzik Jakub Rudziński
Młodzi harcerze w te ferie mieli śnieg! W Tatrach go nie brakowało. Poza górskimi wycieczkami, zwiedzali Kraków, gdzie zatrzymali się na jeden dzień.

- W ferie zimowe 2020 kadry szczepu “Słowianie” pojechały na zimowisko w Tatry, lecz ze Świnoujścia to droga daleka. W związku z tym, uczestnicy zrobili sobie jednodniową przerwę w Krakowie. Na początku dnia zwiedzili Zamek Królewski na Wawelu, Kaplicę Zygmuntowską, weszli na wieżę by zobaczyć Dzwon Zygmunta oraz piękną panoramę okolicy - opowiada młodzik Jakub Rudziński. - Później uzupełniali braki sortów w składnicy harcerskiej, gdzie zaopatrzyli się w sprzęt, który miał służyć na wyjeździe w górach. Wieczorem autobusem pojechali do Zakopanego i na Głodówkę – schroniska harcerskiego.

W "Głodówce", harcerze bynajmniej nie głodowali. Nazwa schroniska nie jest także przestrogą, ani zapowiedzią trudnych górskich warunków. Tajemnicza nazwa schroniska pochodzenie ma zupełnie prozaiczne, wyjaśniają harcerze.

- Nazwa „Głodówka” pochodzi od podhalańskiego nazwiska Głód, które nosił dawny właściciel tego terenu. W 1935 przekazało schronisko w darze Związkowi Harcerstwa Polskiego jako obiekt harcerski zostało uroczyście otwarte 25 października 1935 przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Ignacego Mościckiego, w obecności przewodniczącego ZHP, Michała Grażyńskiego - mówi młodzik Jakub Rudziński. - W schronisku organizowano szkolenia, kursy, spotkania instruktorskie, stanowił bazę dla obozów wędrownych i wycieczek. Podczas II wojny światowej obiekt był w administracji niemieckiej i nie uległ większemu zniszczeniu. W 1945 schronisko wróciło we władanie Komendy Chorągwi Krakowskiej ZHP, a następnie zostało przejęte przez Naczelnictwo ZHP, które dysponowało obiektem do momentu bezprawnego wcielenia ZHP w struktury komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej w 1950.

Jak dodaje, w latach 1950–1956 obiekt wykorzystywany był przez Związek Młodzieży Polskiej. W 1957 schronisko powróciło do ZHP, a następnie przez Główną Kwaterę ZHP, jako ośrodek wypoczynkowy. W 2005 Związek Harcerstwa Polskiego powołał do życia Fundację Harcerstwa Polskiego Schronisko Głodówka, która od stycznia 2006 zarządza obiektem.

- Polana Głodówka, na której położone jest schronisko, jest miejscem z rozległą panoramą polskich Tatr. Widok roztacza się na ponad 76-kilometrowy odcinek Tatr, od Hawrania (Słowacja), po Tatry Zachodnie - opowiada Jakub Rudziński. - Pierwszego dnia pobytu w schronisku, drużyny “Patria”, “Rzepichy”, “Koniczynki” oraz instruktorzy wjechali na Gubałówkę. “Ptaki” podjęły się trudniejszego zadania – postanowiły wspiąć się o własnych siłach na górę. Pomimo zapadania się w 30 centymetrowe zaspy śniegu, mrozu oraz śnieżycy, dali radę. Po wspólnym zjechaniu kolejką PKL wszystkie drużyny poszły na zwiad terenu.

Wyjazd, jak zwykle przy harcerskich wyprawach, nie mógł być bezowocny.

- Okazało się, że najbardziej owocny był zwiad “Patrii”, podczas którego zrobili sobie zdjęcie z Panią Wiceburmistrz Zakopanego. W ramach odrobiny relaksu pojechali wszyscy na termy zakopiańskie. Potem wrócili na Głodówkę, gdzie czekał obiad, a po nim zajęcia, tj. kursy Arkona i Sulima, czy warsztaty duchowe zakończone zdobywaniem sprawności liturgicznych z księdzem kapelanem 8. FOW - mówi młodzik. - Sobota zaczęła się dla “Ptaków” wędrówką w góry za schroniskiem, a dla reszty drużyn zaliczaniem zadań na stopnie i sprawności. Następnie kadry pionu męskiego rywalizował o najlepiej zrobione igloo. Po obiedzie nastąpiły od dawna oczekiwane biegi na stopnie.

Każdy w swoim czasie, miał zadania do wykonania.

- Osoby biorące w nim udział zaliczały zadania na punktach rozmieszczonych w okolicy. Pozostałe osoby niebiorące udziału w biegu wzięły udział w dalszej części kursów zastępowych Arkony i przybocznych Sulimy. W nocy przyrzeczenie harcerskie składali druhowie Marcel Bachryj, Miłosz Jordan i Mikołaj Januszewski oraz weryfikacje na wyższy stopień przeszła druhna Wiktoria Szlentag - dodaje Jakub i dodaje, że niedziela nie była aż tak wymagająca. Wszyscy spali dłużej, a po śniadaniu było tylko pakowanie oraz msza święta celebrowana przez księdza kapelana. Zgodnie z planem harcerze odwiedzili grób i pomnik twórców harcerstwa polskiego Małkowskich w Zakopanem. Potem już była tylko podróż do domu…

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie