Torty i ciasta jak marzenie. W Świnoujściu powstają takie kulinarne cuda

Joanna Maraszek
Joanna Maraszek
- Pierwszy tort w życiu zrobiłam na urodziny mojego synka. Pięć lat temu nie umiałam najzwyklejszej babki upiec - opowiada Doris Kolińska ze Świnoujścia. -  Od tamtego czasu minęło 6 lat. Jestem amatorką, pasjonatką, samoukiem i  uparciuchem (śmiech). Od czterech lat tortami zajmuję się profesjonalnie. Od prawie trzech, pracownię prowadzę sama. [/cyt]
- Pierwszy tort w życiu zrobiłam na urodziny mojego synka. Pięć lat temu nie umiałam najzwyklejszej babki upiec - opowiada Doris Kolińska ze Świnoujścia. - Od tamtego czasu minęło 6 lat. Jestem amatorką, pasjonatką, samoukiem i uparciuchem (śmiech). Od czterech lat tortami zajmuję się profesjonalnie. Od prawie trzech, pracownię prowadzę sama. [/cyt] Doris Kolińska
W Świnoujściu powstają torty i ciasta, które wyglądają jak prawdziwe przedmioty, Na zdjęciach czasem trudno odróżnić, czy to prawdziwy przedmiot, czy wypiek. Co ciekawe, ich autorka jeszcze niedawno wcale nie lubiła piec. Dziś mówi - Kocham moje torty. Każdą figurkę traktuję jakby miała duszę.

Świnoujście może się poszczycić tym, że ma cukierniczą artystkę, której torty i ciasta wyglądają jak prawdziwe przedmioty. Są nie tylko piękne, ale i słodkie, a Doris Kolińska, która je piecze została niejednokrotnie doceniona, jest laureatką kulinarnych plebiscytów i konkursów.

Trudno uwierzyć, ze jeszcze kilka lat temu autorka artystycznych tortów, miała trudności z upieczeniem ciasta! Do perfekcji, jak sama mówi, doszła dzięki upartości. A gdzie nauczyła się robić takie dzieła sztuki? We własnej kuchni z własną determinacją. Jest samoukiem!

- Pierwszy tort w życiu zrobiłam na urodziny mojego synka. Pięć lat temu nie umiałam najzwyklejszej babki upiec - opowiada Doris Kolińska ze Świnoujścia. - Od tamtego czasu minęło 6 lat. Jestem amatorką, pasjonatką, samoukiem i uparciuchem (śmiech). Od czterech lat tortami zajmuję się profesjonalnie. Od prawie trzech, pracownię prowadzę sama.

Torty z duszą

Każde dzieło ma swoje dobre podstawy. Nie tylko dobrze wygląda, ale też zawiera pełnowartościowe składniki.

- Wszystkie ozdoby na tort modeluję ręcznie od podstaw. Torty robię zawsze takie jakie sama chciałabym dostać - mówi Doris. - Nie żałuję owoców, nie dodaje chemii, każdy musik czy fruzeline wykonuję sama. Masło to masło, czekolada to czekolada. Torty są bardzo pracochłonne ale warte uśmiechu odbiorców i zdziwienia że niemalże wszystko jest jadalne, no... oprócz podkładu i czasem żywych kwiatów.

Poza czasem i wysiłkiem włożonym w wypieki, ważne jest też nastawienie.

- Kocham moje torty. Każdą figurkę traktuję jakby miała duszę - dodaje Doris Kolińska

To może cię zainteresować

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie